Jesteśmy już w domu!!!
Próba prowokacyjna wyszła ujemnie - czyli alergia "wyleczona" ;) Co prawda może jeszcze się zdarzyć reakcja opóźniona, ale najważniejsze, że syn nie reaguje wstrząsem na podane jajko :) Bardzo, ale to bardzo się cieszę.
A po tej krótkiej wizycie w szpitalu jeszcze bardziej doceniam, że mam zdrowe dziecko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy umieszczony komentarz :)
Anonimie, podaj proszę imię lub pseudonim - będzie mi łatwiej Ci odpowiedzieć