czwartek, 15 sierpnia 2013

Rozstania i powroty

Już jestem. 

Pobyt u rodziców, brak sensownego dostępu do internetu plus obezwładniający upał nie sprzyjał blogowaniu. Do tego mega niechcieć, nieudana sesja zdjęciowa i zniknięte w czeluściach aparatu zdjęcia :(.

Ale powoli wracam do życia blogowego. Chociaż przyznaję, że przez kilka ostatnich dni biłam się z myślami, czy nie rzucić tym wszystkim. Przerwy zdecydowanie mi nie służą :)

Dzisiaj tyle - trzeba wykorzystać pogodę na wycieczkę rowerową w rodzinką. Za kilka dni zamieszczę moją opinię na temat książki "Sztuka sprzątania" a następnie ruszam z organizacją następnego pomieszczenia - teraz czas kuchni.


5 komentarzy:

  1. Absolutnie, nawet się nie wyglupiaj! Kategorycznie zabrabiam Ci rezygnować z prowadzenia bloga! Dodam tylko, że jestem tu codziennie, a czasami jawet kila razy dziennie i nie wyobrażam sobie życia bez Twoich zdjęć, rad i opinii ;) serdecznie pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyłączam się do zabraniania. ;) Inspirujesz mnie do porządkowania. A czasami bywa ciężko gdyż jestem typem chomika. :) Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie Czytelnicy byli jednym z powodów dla których przezwyciężyłam nieróbstwo i lenistwo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kazdy z nas ma gorsze dni. Ale w takich dniach pamiętaj o nas ;) czekamy na Twoje wpisy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam :) Teraz jestem na etapie - głowa pełna pomysłów i brak czasu na zrealizowanie - byle do września - dziecię do przedszkola a mama do działania

      Usuń

Dziękuję za każdy umieszczony komentarz :)
Anonimie, podaj proszę imię lub pseudonim - będzie mi łatwiej Ci odpowiedzieć