poniedziałek, 14 października 2013

Segregowanie odpadów

Post specjalnie dla Kamyka :)

Temat chyba jeszcze na czasie. Przygotowując materiał chciałam znaleźć wyjątkowo ładne zdjęcia i ciekawe pomysły. Trudno było, ale może choć trochę się udało i pomogę Kamykowi ;)

Najbardziej popularne i chyba najpraktyczniejsze rozwiązanie - prostokątne (ale także trójkątne) kosze w szufladzie

pinterest.com
pinterest.com
pinterest.com
ikea 

Pomysły na kosze do sortowania, które niekoniecznie muszą być schowane
pinterest.com

pinterest.com
 I nieśmiertelna Ikea

ikea
ikea

To rozwiązanie najbardziej mnie zauroczyło - i wygląda całkiem fajnie

pinterest.com

Na koniec sortowanie śmieci z przymrużeniem oka.

pinterest.com
Podczas przygotowywanie tego posta przyszedł mi do głowy pomysł (choć gdzieś tam się nieśmiało plątał już nieco wcześniej) - może chcielibyście na blogu cykl postów z odpowiedziami i radami na Wasze pytania i problemy organizacyjne?

12 komentarzy:

  1. Dziękuję za dedykację ;D
    Myślę, że pomysł z pierwszego zdjęcia będzie idealny ;) Nie zajmie dużo więcej miejsca, a ile oszczędzi mi nerwów - dziękuję serdecznie!
    Jeśli chodzi o cykl postów to zgłaszam się z kolejną moją zmorą czyli przechowywaniem kosmetyków ;P Bałagan w mojej kosmetyczce to niestety standard ;D O innych Twoich pomysłach też z chęcią przeczytam, bo wszystkie są inspirujące ;)

    Z pozdrowieniami Kamyk ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że pomogłam :)
      W przypadku kosmetyków - dla pewności się zapytam - chodzi o kolorówkę?

      Usuń
    2. tak dokładnie;p na razie czaję się na jakiś pojemnik (pewnie plastikowy);p żeby mieć wszystko w 1 miejscu, bo z typowymi kosmetyczkami już miałam różne wypadki od pokruszonego różu (który ugrzebał wszystko) do popsutego suwaka (co zaskutkowało małą lawiną wprost na płytki;p)
      Kamyk;)

      Usuń
  2. Bardzo dobry wpis. Niestety dla mnie, ograniczenie miejsca nie pozwala mi na zainstalowanie tego typu systemów do segregacji. Pozwolę sobie przedstawić swój system "śmieciowy".
    W kuchni, pod zlewem mam dwa wiadra. Do pierwszego rzucam to co nie podlega segregacji (resztki jedzenia, zabrudzony papier, inne), do drugiego śmieci do segregacji (papierowe opakowania, plastkiowe opakowania - opłukane oczywiście, papier niezatłuszczony, ewentualnie szkło i metale). W domu mam jeszcze kosz w łazience- odpady, które nie podlegają segregacji (zużyte rolki papieru wyrzucam do kosza na posegregowane śmieci w kuchni), oraz kosz w moim pokoju ( na papier i śmieci podlegające segregacji).
    Jak myślisz czy taki system jest ok? Może coś powinnam zmienić?
    Mogłabyś poradzić mi / Nam jak przechowywać ubrania sezonowe? Moje rzeczy nie mieszczą się w szafie (szczególnie zimowe, których wiem że mam za wiele).

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twój system wydaje mi się w porządku. Najważniejsze jest to, by Tobie było wygodnie z niego korzystać :)
      U mnie segregacja odpadów wygląda podobnie. Pod zlewem w kuchni mam:
      - mały (ok. 10-15l) kosz na śmieci zwykłe,
      - dwie torby do sortowania DIMPA z Ikei - jedna duża na papier, metal i plastik, a najmniejsza na szkło
      - mały plastikowy koszyk na baterie i żarówki
      Generalnie się sprawdza, aczkolwiek najwięcej miejsca zajmują odpady wysegregowane (papier i plastik), a że torba stoi w głębi szafki, to jest to średnio wygodne. Inna sprawa, że tych odpadów przybywa najszybciej - więc w kuchni poniewiera się przeważnie jakaś dodatkowa foliowa reklamówka.
      Marzy mi się taka wysuwana szuflada z koszami - wydaje mi się, że wtedy jest łatwiejszy dostęp do wszystkich koszy. Wstępnie w nowej kuchni takie rozwiązanie jest zaplanowane, ale jeszcze trochę czasu upłynie zanim wypowiem się o funkcjonalności takiego systemu.

      Przechowywanie ubrań sezonowych dopisałam do tematów do "kącika porad" :)

      Usuń
  3. Ja się zgłaszam z propozycją opisania: jak funkcjonować w 2 pokojowym mieszkaniu :) To tak w wieeelkim skrócie. Mamy dwa pokoje, osobną kuchnię i łazienkę. Córka (3 latka) ma swój pokój w którym jest ogromna zabudowa na całej ścianie no i są tam rzeczy też nasze (trochę wykombinowałam jak można zmienić ale to jeszcze chwila... na razie zabraliśmy się za przedpokój). Drugi pokój czyli moja największa bolączka to salon i nasza sypialnia zarazem. Nie mam pomysłu na ten pokój, marzy mi się mój kącik z biurkiem na którym mogłabym dłubać swoje rzeczy (kocham hand made pod różną postacią :)). No i przedpokój w którym właśnie zdjęliśmy boazerię i planujemy działać ale powoli bo kasa ogranicza. Ojej...chyba się rozpędziłam :) Miały być porady organizacyjne a ja o aranżację wnętrz proszę ;) Można prosić czy już za daleko poszłam? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje ego zostało mile połechtane, ale nie czuję się na siłach doradzać w sprawach aranżacji wnętrz (choć projektowanie wnętrz to moje niespełnione marzenie) :)

      Usuń
  4. A jeszcze byłabym wdzięczna, gdybyś podpowiedziała mi jakiego kleju używasz do tych wszystkich robótek DIY czyli oklejanie kartonów, segregatorów itp.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie praktyczne a jednoczesnie estetyczne rozwiazania :-)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy umieszczony komentarz :)
Anonimie, podaj proszę imię lub pseudonim - będzie mi łatwiej Ci odpowiedzieć