Post specjalnie dla Kamyka :)
Temat chyba jeszcze na czasie. Przygotowując materiał chciałam znaleźć wyjątkowo ładne zdjęcia i ciekawe pomysły. Trudno było, ale może choć trochę się udało i pomogę Kamykowi ;)
Najbardziej popularne i chyba najpraktyczniejsze rozwiązanie - prostokątne (ale także trójkątne) kosze w szufladzie
 |
| pinterest.com |
 |
| pinterest.com |
 |
| pinterest.com |
 |
| ikea | |
Pomysły na kosze do sortowania, które niekoniecznie muszą być schowane
 |
| pinterest.com |
 |
| pinterest.com |
I nieśmiertelna Ikea
 |
| ikea |
 |
| ikea |
To rozwiązanie najbardziej mnie zauroczyło - i wygląda całkiem fajnie
 |
| pinterest.com |
Na koniec sortowanie śmieci z przymrużeniem oka.
 |
| pinterest.com |
Podczas przygotowywanie tego posta przyszedł mi do głowy pomysł (choć gdzieś tam się nieśmiało plątał już nieco wcześniej) - może chcielibyście na blogu cykl postów z odpowiedziami i radami na Wasze pytania i problemy organizacyjne?
Dziękuję za dedykację ;D
OdpowiedzUsuńMyślę, że pomysł z pierwszego zdjęcia będzie idealny ;) Nie zajmie dużo więcej miejsca, a ile oszczędzi mi nerwów - dziękuję serdecznie!
Jeśli chodzi o cykl postów to zgłaszam się z kolejną moją zmorą czyli przechowywaniem kosmetyków ;P Bałagan w mojej kosmetyczce to niestety standard ;D O innych Twoich pomysłach też z chęcią przeczytam, bo wszystkie są inspirujące ;)
Z pozdrowieniami Kamyk ;)
Cieszę się, że pomogłam :)
UsuńW przypadku kosmetyków - dla pewności się zapytam - chodzi o kolorówkę?
tak dokładnie;p na razie czaję się na jakiś pojemnik (pewnie plastikowy);p żeby mieć wszystko w 1 miejscu, bo z typowymi kosmetyczkami już miałam różne wypadki od pokruszonego różu (który ugrzebał wszystko) do popsutego suwaka (co zaskutkowało małą lawiną wprost na płytki;p)
UsuńKamyk;)
Ok, poszukam czegoś :)
UsuńBardzo dobry wpis. Niestety dla mnie, ograniczenie miejsca nie pozwala mi na zainstalowanie tego typu systemów do segregacji. Pozwolę sobie przedstawić swój system "śmieciowy".
OdpowiedzUsuńW kuchni, pod zlewem mam dwa wiadra. Do pierwszego rzucam to co nie podlega segregacji (resztki jedzenia, zabrudzony papier, inne), do drugiego śmieci do segregacji (papierowe opakowania, plastkiowe opakowania - opłukane oczywiście, papier niezatłuszczony, ewentualnie szkło i metale). W domu mam jeszcze kosz w łazience- odpady, które nie podlegają segregacji (zużyte rolki papieru wyrzucam do kosza na posegregowane śmieci w kuchni), oraz kosz w moim pokoju ( na papier i śmieci podlegające segregacji).
Jak myślisz czy taki system jest ok? Może coś powinnam zmienić?
Mogłabyś poradzić mi / Nam jak przechowywać ubrania sezonowe? Moje rzeczy nie mieszczą się w szafie (szczególnie zimowe, których wiem że mam za wiele).
Pozdrawiam
Twój system wydaje mi się w porządku. Najważniejsze jest to, by Tobie było wygodnie z niego korzystać :)
UsuńU mnie segregacja odpadów wygląda podobnie. Pod zlewem w kuchni mam:
- mały (ok. 10-15l) kosz na śmieci zwykłe,
- dwie torby do sortowania DIMPA z Ikei - jedna duża na papier, metal i plastik, a najmniejsza na szkło
- mały plastikowy koszyk na baterie i żarówki
Generalnie się sprawdza, aczkolwiek najwięcej miejsca zajmują odpady wysegregowane (papier i plastik), a że torba stoi w głębi szafki, to jest to średnio wygodne. Inna sprawa, że tych odpadów przybywa najszybciej - więc w kuchni poniewiera się przeważnie jakaś dodatkowa foliowa reklamówka.
Marzy mi się taka wysuwana szuflada z koszami - wydaje mi się, że wtedy jest łatwiejszy dostęp do wszystkich koszy. Wstępnie w nowej kuchni takie rozwiązanie jest zaplanowane, ale jeszcze trochę czasu upłynie zanim wypowiem się o funkcjonalności takiego systemu.
Przechowywanie ubrań sezonowych dopisałam do tematów do "kącika porad" :)
Ja się zgłaszam z propozycją opisania: jak funkcjonować w 2 pokojowym mieszkaniu :) To tak w wieeelkim skrócie. Mamy dwa pokoje, osobną kuchnię i łazienkę. Córka (3 latka) ma swój pokój w którym jest ogromna zabudowa na całej ścianie no i są tam rzeczy też nasze (trochę wykombinowałam jak można zmienić ale to jeszcze chwila... na razie zabraliśmy się za przedpokój). Drugi pokój czyli moja największa bolączka to salon i nasza sypialnia zarazem. Nie mam pomysłu na ten pokój, marzy mi się mój kącik z biurkiem na którym mogłabym dłubać swoje rzeczy (kocham hand made pod różną postacią :)). No i przedpokój w którym właśnie zdjęliśmy boazerię i planujemy działać ale powoli bo kasa ogranicza. Ojej...chyba się rozpędziłam :) Miały być porady organizacyjne a ja o aranżację wnętrz proszę ;) Można prosić czy już za daleko poszłam? :)
OdpowiedzUsuńMoje ego zostało mile połechtane, ale nie czuję się na siłach doradzać w sprawach aranżacji wnętrz (choć projektowanie wnętrz to moje niespełnione marzenie) :)
UsuńA jeszcze byłabym wdzięczna, gdybyś podpowiedziała mi jakiego kleju używasz do tych wszystkich robótek DIY czyli oklejanie kartonów, segregatorów itp.
OdpowiedzUsuńUżywam kleju "magic"
UsuńUwielbiam takie praktyczne a jednoczesnie estetyczne rozwiazania :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:-)
Witam na blogu :)
UsuńDziękuję za miłe słowa