niedziela, 23 marca 2014

Pastelowe zakupy do kuchni

Hmm, czy już pisałam na blogu o planach dotyczących mojej nowej kuchni? Chyba jeszcze nie, więc dzisiaj nadrabiam :)

Nowa kuchnia, a w zasadzie mały aneks kuchenny (coś koło 6m kwadratowych) ma być biała w połączeniu z czernią (blat i uchwyty) oraz szarością (ściany i podłoga). Zestaw kolorów nieco nudny (i może dla niektórych smutny), dlatego zdecydowałam się na wprowadzenie pasteli jako dodatkowego koloru. Kompletuję więc pastelowe dodatki. 

Oto moje najnowsze zdobycze w kolorze mięty i różu:


  • mała patera na ciasto
  • 2 miseczki
  • łyżeczka
  • 2 ściereczki



PS. Mam do Was pytanie - czy chcielibyście posty na blogu dotyczące zmagań z wykańczaniem naszego nowego mieszkania? Na przykład zdjęcia z placu boju i nasze dylematy wykończeniowe?

10 komentarzy:

  1. Bardzo lubię, więc chciałabym tego typu posty! :))
    Pastele kocham. Zakupy świetne. Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Taaaa aaa bardzo proszę o takie posty. Dla zmagają się z podobnymi problemami to skarbnica wiedzy ;))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Taaaak! Poproszę :-) Lubię podglądać, jak inni kombinuję i wymyślają ciekawe rozwiązania. Pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  4. Ok, to w najbliższym czasie wybiorę się na nasz "plac budowy" z aparatem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jestem za-to motywuje do działania na swoim podwórku;)
    JJ

    OdpowiedzUsuń
  6. chcielibyśmy. zwłaszcza, że też mnie to w niedługim czasie czeka;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też chciałabym taką całą serię postów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Coś czuję, że będzie pieknie! :)
    Oczywiście zmagania remontowe uwielbiam czytać, bo kiedy robiłam remont u siebie to czytanie innych pomagało mi przetrwać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak, tak, zdjęcia z placu boju wszyscy uwielbiają!
    Pozdrawiam
    Agata

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie posty zdecydowanie dobrze się czyta i są bardzo praktycznie, więc tak, ja też chcę ich więcej. (: A co do samej kuchni - moja na pewno nie będzie miała nic wspólnego z bielą, dość mam męki, jaką przechodzę praktycznie co dzień z owym pomieszczeniem na stancji. Waham się jeszcze, czy urządzić sobie własną w ciemnym drewnie, czy jednak bazować na czerni. Jedno jest pewne - będzie też róż. Zaraziłam się od przyszłej teściowej, która ma wszystkie dodatki w kolorze pomarańczowym. (:

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy umieszczony komentarz :)
Anonimie, podaj proszę imię lub pseudonim - będzie mi łatwiej Ci odpowiedzieć