Czytam właśnie książkę Dominique Loreau "Sztuka sprzątania. Uporządkuj swój dom i swoje życie". Podoba mi się podejście autorki do sprzątania - nie jest to przykry obowiązek a wręcz czynność mająca dobroczynny wpływ na nasze samopoczucie, pozwalająca na oczyszczenie naszego serca i umysł. Podobno z książki można się dowiedzieć, jak odnaleźć w sobie chęć do działania oraz wykształcić odpowiednie nawyki. Poczytamy - zobaczymy ;)
Już wcześniej, zanim sięgnęłam po książkę, próbowałam umilić i ułatwić sobie sprzątanie - poza przybornikiem do sprzątania stworzyłam grafik sprzątania - w układzie tygodniowym oraz codziennym.

Tygodniowy plan sprzątania - codziennie coś drobnego...
- poniedziałek - sprzątnięcie łazienki
- wtorek - starcie kurzy
- środa - odkurzanie
- czwartek - mycie podłóg
- piątek - ogarnięcie całości

Codziennie - w miarę potrzeb...
- pranie
- wyrzucenie śmieci
- sprzątanie zabawek
- odkurzanie
- ogarnięcie kuchni

Przyznaję się od razu bez bicia - nie zawsze udaje mi się wykonać plan w 100% - ale pracuję dzielnie nad tym nawykiem :) Mam jeszcze w planach stworzenie harmonogramu sprzątania w układzie miesięcznym i rocznym dla czynności, które wykonuję rzadziej, ale pewnie trochę mi z tym zejdzie ;)
A Wy macie jakiś system sprzątania? Co sprawdza się w Waszym przypadku?
Edycja (styczeń 2014r.):
Dzięki jednemu z Czytelników zauważyłam, że umknął mi akapit/zdanie dotyczący źródła inspiracji oraz wykorzystanych grafik.
Zatem uzupełniam :)
Pomysł na grafik nie jest mojego autorstwa - spotkałam się z nim na blogu cleanmama, jednego z moich ulubionych zagranicznych blogów. Przerobiłam go do swoich potrzeb i przede wszystkim spolszczyłam. W związku z tym, iż brak mi zdolności do rysowania pozwoliłam sobie także wykorzystać grafiki cleanmamy do własnego użytku.
Oto moj plan ;)
OdpowiedzUsuńPONIEDZIALEK: odkurzanie, sprzątanie łazienki i wc, pranie białego, przegląd szafek i lista zakupów, dzień pod znakiem SYYPIALNIA
WTOREK: kurze, prasowanie, mycie podłogi, pranie i czyszczenie posłania i misek psa, DZIEN POKOJ DZIENNY,
SRODA: pranie kolorów, mycie drzwi i listew, porządki w kuchni, mycie i podlewanie roślin, DZIEN POKOJ DZIECIECY
CZWARTEK: odkurzanie, prasowanie, zakupy przez net, DZIEN PRZEDPOKOJ I KUCHNIA
PIATEK: pranie pościeli lub recznikow lub mycie okien, wietrzenie poduszek, łazienka i wc, pranie, DZIEN CALY DOM I POKOJ GOSCINNY
SOBOTA: kurze, odkurzanie, mycie podłogi i prasowanie DZIEN LAZIENA I KUCHNIA
NIEDZIELA WOLNA ;)
Czasami nie ze wszystkim jestem w stanie się wyrobić ;(
Pamiętasz o planerze ;)))))
Pozdrawiam,
Fruskawka
Podobny system - tzn. kolejny dzień tygodnia - kolejne pomieszczenie w domu - stosowałam do tej pory - zazwyczaj mój zapał kończył się na poniedziałku ;). Zobaczymy, jak obecny grafik się sprawdzi ;)
UsuńPlany są fajne a już na pewno wtedy gdy się ich trzymamy ;)
OdpowiedzUsuńJa takowego nie mam, choć raczej zasadą jest, ze większe sprzątanie odbywa się w soboty. Z racji pracy etatowej - w ciągu tygodnia robię to na co np. braknie mi czasu w weekend lub co jest w danym momencie konieczne.
Plany mają to do siebie, że na papierze wyglądają pięknie - a z ich wprowadzaniem w życie różnie bywa ;) Ale małymi kroczkami wprowadzam je powoli w życie :)
Usuńbardzo fajny pomysł, a co do książki ostatnio zastanawiałam się w Empiku czy ją kupić, daj znać czy warto :)
OdpowiedzUsuńKończę właśnie czytać i chyba pokuszę się o napisanie krótkiej notki :)
UsuńGenialny plan. Polecam także ten post: http://www.homemadelemonade.pl/tygodniowy-plan-sprzatania/
OdpowiedzUsuńDzięki za link - zajrzę w wolnej chwili :)
UsuńJa właśnie kończę czytać "Sztukę sprzątania" (to druga pozycja po "Sztuce planowania" Dominique Loreau którą przeczytałam) i uważam, że to świetna inspirująca książka. W dzisiejszych czasach sprzątanie uważa się za zajęcie wstydliwe, "niegodne" i niepotrzebne. Kobiety mogą w dzisiejszych czasach robić wszystko: karierę, rozwijać swoje pasje. Ale sprzątanie, co to to nie. A przecież nasz dom jest częścią nas, to w nim odpoczywamy, gotujemy, spędzamy czas. Fajnie jest rano obudzić się w czystej sypialni, wypić kawę w wysprzątanej, lśniącej kuchni. Idąc za przykładem Dominique próbuję traktować sprzątanie jako nawyk, a nawet przyjemność. Nie jest to łatwe, ale pozytywne nastawienie do tych "niewdzięcznych" zajęć pozwala wykonywać je szybciej i z przyjemnością. Po lekturze "Sztuki planowania" robię codziennie listy rzeczy do zrobienia, zapisuję nawet najmniejsze drobiazgi. Ze zdziwieniem przekonałam się, że takie słowo pisane ma ogromną moc sprawczą, a mianowicie w jakiś zupełnie naturalny i niewymuszony sposób mobilizuje mnie do wykonywanie wszystkich zaplanowanych zadań. Stwierdzam,że kalendarz (duży format co najmniej A5, w którym można wszystko zanotować) jest najlepszym przyjacielem kobiety.
OdpowiedzUsuńPozdrawia
DDorota
Ps. W planach mam przeczytanie "Sztuki umiaru" tej samej autorki.
Dzięki Dorota za opinię.
UsuńJa mam nieco mieszane uczucia co do tej książki. Ale bardzo spodobało mi się, to o czym napisałaś - inne podejście/spojrzenie na sprzątanie.
A co tu taka cisza ;(((((( okres urlopowy czy jak?
OdpowiedzUsuńZaraz wracam ;)
UsuńTo wracaj szybko i z całą masa nowości do czytania i podpowiedzi do sprzątania ;))) w każdym razie pamiętaj, że tu ludziska na Ciebie czekają i codziennie zaglądają ;))))
UsuńWszystko pięknie, jak ktoś nie pracuje i może się cały dzień bawić w dom. Ale gdy pracuje się na etacie, to przepraszam, ale takie planowanie obudowane grafikami i innymi ładnymi duperelkami to bajeczka dla grzecznych dzieci. A teraz możecie mnie pożreć za odmienne poglądy.;-)
OdpowiedzUsuńOch jak cudownie trafić na kogoś równie szajbniętego na punkcie porządku i organizacji jak ja! :D U mnie podział jest następujący: poniedziałek i czwartek: pranie, wtorek: podlewanie kwiatków (inaczej bym zapomniała), środa: odkurzanie, WC, umywalka, sobota: odkurzanie, kurze, łazienka, kuchnia, mycie podłóg. PS Od roku jestem szczęśliwą posiadaczką domu, a od czterech miesięcy synka :-)
OdpowiedzUsuńWitam na blogu :) Dobrze wiedzieć, że jest nas więcej ;)
UsuńTrafiłam tu przypadkiem w poszukiwaniu informacji o "Sztuce sprzątania" Loreau.
OdpowiedzUsuńNo cóż, "stworzyłam grafik" to trochę za dużo powiedziane Autorko. Wykorzystałaś czyjś pomysł i grafikę, którą nieznacznie przerobiłaś i nie podałaś źródła. Niezbyt uczciwie. Odnośniki uwiarygadniają bloga, myślę że nie ubędzie Ci czytelników na rzecz zagranicznych blogerek.
Mimo wszystko, Twój blog mi się podoba, jeden z niewielu o tej tematyce w rodzimej blogosferze. Widzę, że bywamy na tych samych stronach i blogach. Pozdrawiam
Dziękuję za zwrócenie uwagi - teraz widzę, że umknął mi akapit dotyczący mojej inspiracji. Już naprawiam :)
UsuńJa tez trafilam przypadkiem i bede zagladac czesciej, bo organizowanie sobie zycia wymaga inspiracji a Twoje pomysly mi sie podobaja :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Witam na blogu :)
UsuńDlaczego nie myjesz podlogi zaraz po odkurzeniu? Przeciez robi sie to i tak przed myciem :) Oszczednosc czasu.
OdpowiedzUsuńPs. Nie czepiam sie, czy tez che byc zlosliwa, ale to czysta ciekawosc :)
Dlatego że rozkładam sobie prace domowe, bo nie lubię się zbytnio przemęczać :P
OdpowiedzUsuńPoza tym i tak z reguły odkurzam prawie codziennie - więc jeden dzień jest przeznaczony na dokładne odkurzanie, a kolejny na zebranie okruchów podręcznym odkurzaczem i dokładne mycie podłóg.
To jest jakiś sposób :)
UsuńJestem pod wrażeniem, ale czy to zadziała na codzień ? :)
OdpowiedzUsuńDobre info. Wart było przeczytać
OdpowiedzUsuń